Mam tę moc, czyli dziecko kontra pies!

 

Ostatnio coraz częściej słyszę pytanie: jak moja psica reaguje na moje córki? Zwykle odpowiadam, że dobrze 😂ale wtedy najczęściej zaczyna się dociekanie, czy dziewczyny mogą z Nią zrobić „wszystko”….? i zaczynają się opowiadać, bo wiesz moja córka/syn może z moim psem/kotem/chomikiem zrobić dosłownie wszystko i on nie reaguje.

Na początku byłam zaskoczona. Pomyślałam, ale jak to „wszystko”? Nie, moje dziewczyny nie mogą i nawet bym tego nie spróbowała.
No dobrze, a więc jak to jest z tą dziecięca super mocą i uległością zwierząt.
Generalnie, myślę, że dla Wszystkich oczywistym jest, że nie powinno się trzymać pod jednym dachem dzieci i agresywnych zwierząt. Poza tym ja staram się nie zostawiać samych dzieci w jednym pomieszczeniu z psem, po pierwsze dlatego, że to dzieci, po drugie dlatego, że to pies 😉i każde z nich ma różne pomysły.
Ale wracając do super mocy. Moje dziewczyny nie maltretują naszego psa, wkładaniem jej palców w oczy, ciągnięciem za ogon, szczypaniem i biciem. Dzieci od najmłodszych lat muszą wiedzieć w jaki sposób dotykać zwierząt, aby każda ze stron czuła się bezpiecznie i aby nikt nie doświadczał przy tym bólu. Pamiętajmy, że zwierzę może się bronić, może okazać niezadowolenie, jeżeli jest permanentnie strofowane przez dziecko może warknąć, drapnąć czy szczypnąć zębami. Nikt nie chce, żeby dziecku stała się krzywda, dlatego to do rodzica należy pokazanie dziecku, jak bezpiecznie spędzać czas ze swoim pupilem i jak uczynić, aby ten czas był miły. Niestety nie rzadko zdarzają się sytuację, gdy np. pies nie wytrzymuje i ugryzie dziecko, sygnalizując, że ma po prostu dość. Rodzice wtedy często wpadają w panikę, że skoro raz ugryzł to na pewno to powtórzy i chyba najlepiej to będzie go uśpić. Czarny scenariusz, ale uwierzcie zdarza się aż nazbyt często.
Są momenty, że dziecku włącza się tzw. „chochlik” i właśnie wtedy rzuca przedmiotami/zabawkami w zwierzaka, bije lub goni go. Wówczas warto wytłumaczyć co zwierzę może czuć i najlepiej odseparowywać ich od siebie tłumacząc, że nie chcemy, aby komuś stała się krzywda.  Można też spróbować odwrócić zabawę i pokazać jak bawić się aktywne – poprzez rzucanie zabawki dla psa/kota a nie w niego.
Nie wiem czy udało mi się wyczerpać temat. Pamiętajcie, że dzieci wspaniale wychowują się ze zwierzętami, uczą  się empatii, odpowiedzialności za drugą istotę, dostrzegają potrzeby zwierząt. Ale zawsze dziecko musi wiedzieć, że zwierzę to nie zabawka. Ze ono czuję i też może cierpieć. Dlatego nie wpierajmy dziecku, że w kontaktach ze zwierzakiem ma super moc, ale uczmy wrażliwości i szacunku, a to na pewno zaprocentuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.