Trudne początki..

mamaweterynarz

Cóż… Kiedy w domu pojawia się noworodek świat zmienia się nagle o 180 stopni. To jest suchy fakt. Wiedzą to wszyscy świeżo upieczeni rodzice, ale na początku nie wie tego pies, kot, królik i reszta 😉

Chciałoby się powiedzieć no i co z tego, pewnie się przyzwyczają i już. Teoretycznie tak i nie. Sprawa niby jest prosta, ale jak zawsze jest kilka pułapek. Otóż po pierwsze maluch w domu równa się hałas, płacz dziecka może wywoływać u zwierząt niepewność czy też lęk, stąd warto spokojnie reagować i obserwować zwierzaki pod kątem tego jak reagują na płacz.  Sprawdzić czy zwierzę się nie chowa, nie ucieka, nie jest płochliwe, lub wręcz przeciwnie nie jest nadmiernie pobudzone. Każdy zwierzak reaguje indywidualnie i choć w pewnym momencie faktycznie przywykną zarówno do obecności dziecka w domu jak i jego wysokich tonów, ta warto zwrócić na to uwagę, aby nie stało się to źródłem problemów.

Część psów, po pojawieniu się w domu dziecka wciela się w rolę opiekuna i nawet alarmuje rodziców, gdy tylko usłyszy pojękiwanie malucha. Inne, jak moja psica będą totalnie obojętne na to co dzieje się i na nowe dźwięki, a jeszcze inne będą płochliwe lub nawet agresywne.

Pamiętajmy, że dla psa zmienia się jego najbliższe otoczenie, “stado” czyli rodzina powiększa się, i zapewne trzeba będzie na nowo ustalić w nim hierarchię. To budzi stres, bo pies nie wie, jak będzie teraz wyglądać jego pozycja. Dlatego trzeba być uważnym, bo jak w najlepszym razie niektóre psy po prostu “bez szemrania” dostosują się do zmiany, tak część może potraktować to co dzieje się w domu jako zaburzone przywódzctwo i spróbować przejąć kontrolę nad stadem. Odbywa się to różnie, przez pokaz siły, domaganie się nadmiernej uwagi, ale skutki mogą być problematyczne.

Koty mogą się początkowo chować, starać się wychodzić żeby obwąchać rzeczy noworodka i sprawdzić kim jest nowy “intruz”.

Koty wymagają szczególnej uwagi, ponieważ jak już pisałam w poprzednim poście u nich stres często prowadzi do wielu zaburzeń zachowania jak i stanu zdrowia.

W przypadku zajęczaków, gryzoni i ptaków, warto, aby klatki z nimi przynajmniej na początku  nie były w tym samym pokoju w którym śpi noworodek, gdyż zwierzaki te mogą początkowo odczuwać bardzo silny stres.

Oprócz samego hałasu, który nagle wypełnia dom, kolejnym ważnym problemem staje się brak czasu. W przypadku psów, trudny temat.  Do spacerów wrócimy w następnym poście, ale pomimo tego iż na początku maluch zdecydowanie więcej śpi, niż jest aktywny, to i tak z reguły świeżo upieczeni rodzice nie zaprzątają sobie głowy tym, żeby porzucać psu piłkę czy potarmosić się linką. Zrozumiałe, oczywiste. Ważne, aby nie izolować psa, nie wyganiać go z pokoju, dać mu czas, pozwolić na obwąchanie łóżeczka, rzeczy dziecka i na poznanie nowego członka rodziny. Oczywiście na dystans i pod ścisłym nadzorem. Dla kota ta sytuacja jest o tyle dobra, że dajemy zwierzęciu czas na adaptację i odnalezienie się w nowej rzeczywistości.

 

1 thought on “Trudne początki..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *